Pierwsze koty za płoty

By | 17 marca 2017

Pierwsze koty za płotyKiedy już wiemy, jak oszczędzać i jaki sposób w naszym przypadku sprawdza się najlepiej, warto sprawić, by oszczędzanie nie zniknęło gdzieś w gąszczu nagłych wydatków i niezaplanowanych kaprysów, a raczej weszło nam w krew i stało się stałym elementem naszej finansowej codzienności. Na samym starcie warto określić sobie jasno widełki indywidualnych możliwości: ile finalnie chcę oszczędzić i ile w danym okresie (tygodnia, miesiąca czy kwartału) jestem w stanie na to poświęcić.

Oczywiście, oszczędzanie wymaga bardzo dużej dozy samodyscypliny oraz regularności, a zarówno z jednym, jak i z drugim miewamy spore problemy. Sklepy kuszą okazjami, restauracje

pysznym jedzeniem, a półki sklepowe nawet banalną czekoladą lub kolorowym czasopismem. I choć większość z tych naszych zachcianek to koszty rzędu kilku złotych, niełatwo domyślić się, że gdy kilka złotych dodamy do kilku złotych, a potem jeszcze raz powtórzymy to działania – zacznie się z tego kształtować wcale niemała sumka pieniędzy.

Gdy brak samodyscypliny

Jeżeli jednak, pomimo szczerych chęci, nie odnaleźliśmy w sobie wystarczających pokładów motywacji, by samodzielnie odkładać pieniądze, możemy rozejrzeć się za dobrym planem oszczędnościowym. Plany oszczędnościowe to nic innego, jak po prostu mechanizm pomocy dla mniej zmotywowanych i swoista budka suflera każdego, kto obrał sobie konkretny cel i musi uzbierać na niego pewną kwotę. Plan oszczędnościowy wszystko robi za nas i regularnie lokuje nasze pieniądze w wybrane przez nas wcześniej fundusze. Zdejmuje nam to z głowy całą kwestię techniczną procesu. Na początku określić tylko musimy, ile w skali miesiąca jesteśmy w stanie odkładać oraz przede wszystkim – na jaki cel (bądź też: w jaki sposób). Inwestować możemy bowiem zarówno poprzez otwarcie konta oszczędnościowego, jak i np. wpłacając pieniądze na lokaty terminowe, a także poświęcając je na obligacje.

Coś za coś

Warto jednak pamiętać, że wszystko ma swoją cenę. I tak, jak plan oszczędnościowy w pewien sposób nas wyręcza i oszczędza nasz czas, tak jest to również rozwiązanie stosunkowo drogie. Analogicznie więc do comiesięcznych kwot oszczędności doliczyć będziemy musieli jeszcze pewne dodatkowe kwoty. Jeśli jednak czas jest dla nas w tym przypadku istotniejszy, niż ponoszone koszty – czemu nie!

Podobne wpisy:

Dodaj komentarz