Oczekiwania vs rzeczywistość

By | 15 marca 2017

Oczekiwania vs rzeczywistośćKiedy myślimy „emerytura”, zwykle widzimy przed oczami błogi okres, pełen relaksu, radości, odpoczynku i zabawy z wnukami. Wyobrażamy sobie, że wreszcie mamy czas na wszystkie nasze pasje i zainteresowania.

Wtedy jednak do naszej głowy zaczyna się dobijać rzeczywistość. Nagle okazuje się, że składki, które całe życie płaciliśmy, nie są gwarantem późniejszej dostatniej emerytury, jeżeli w ogóle jakiejś. Całe życie ciężko pracowaliśmy, ale okazuje się, że nie zostanie po tym nawet ślad. Wtedy też dociera do nas, że najrozsądniej wziąć sprawy emerytury w swoje ręce i pozwolić sobie na spokojny sen.

Emerytura – zrób to sam

Podstawą takiego „własnoręcznego” finansowego produktu z pewnością jest po prostu oszczędzanie na emeryturę. Tu nie ma magicznego antidotum i remedium na wszystko. Trzeba po prostu zacząć odkładać pewne sumy pieniędzy i robić to regularnie. To zawsze gwarantuje nam, że los nie zaskoczy nas w żaden niemiły sposób, a my – mimo zmieniającego się świata polityki i ekonomii – będziemy niezależni i zabezpieczeni.

Jak i ile odkładać?

Niektórzy spece od oszczędzania zawsze sugerują, aby odkładać miesięcznie minimum 10% naszych dochodów. Mają oni jednak na myśli zwykłe oszczędzanie, a więc takie, które da nam pieniądze na drobne przyjemności i nagłe zachcianki. W przypadku emerytury wspomniane 10% może okazać się już niewystarczające.

Najważniejsze jest zaplanowanie budżetu, a więc w możliwie przejrzysty sposób rozpisanie wydatków miesięcznych stałych. Już wtedy możemy wstępnie oszacować, ile będziemy w stanie oszczędzić. A może wśród tych wydatków stałych znajduje się coś, co jednak można kupić tylko raz na jakiś czas albo wcale? Wszystko zależy od naszej dyscypliny i hierarchii wartości. Warto również zapisywać na bieżąco wydatki, co pozwoli ocenić nam, ile wydajemy np. na żywność, ile na kosmetyki, ile na używki, a ile na rozrywki. Tu też od razu można szukać okazji do cięć budżetowych. Często bowiem okazuje się, że ponosimy wydatki, które nie są nam niezbędne i nie odczujemy nawet, jeśli z któregoś z nich zrezygnujemy. Może niepotrzebnie doładowujemy z przyzwyczajenia telefon sumą 50 zł, podczas gdy wystarczyłoby nam zaledwie 30? To właśnie takie, z pozoru drobne kwoty, zsumowane dadzą dużo większy rezultat, niż byśmy się tego spodziewali.

Podobne wpisy:

Dodaj komentarz